„Zabiłem żonę” – pijacki żart zakończy się w sądzie
Region
Pt. 09.01.2026 16:06:41
09
sty 2026
sty 2026
Mieszkaniec Siemiatycz zadzwonił na numer alarmowy, informując, że zabił swoją żonę. Chwilę później dodał jednak, że kobieta „zmartwychwstała”. Na miejsce natychmiast skierowano patrol policji.
Po przyjeździe funkcjonariuszy okazało się, że 53-latek był nietrzeźwy i wspólnie ze swoją partnerką spożywał alkohol. Mężczyzna tłumaczył, że całe zgłoszenie było jedynie żartem. Jak ustalili policjanci, nie była to jego pierwsza podobna sytuacja. Kilka dni wcześniej zadzwonił na numer alarmowy, twierdząc, że podpalił żonę — również wtedy interwencja okazała się bezpodstawna.W związku z fałszywym wezwaniem służb policjanci sporządzili odpowiednią dokumentację, a wobec 53-latka zostanie skierowany wniosek o ukaranie do sądu.
Policja przypomina, że nieprawdziwe zgłoszenia stanowią wykroczenie i mogą mieć poważne konsekwencje. Angażują one służby, które w tym czasie mogły nieść pomoc osobom realnie zagrożonym.
Źródło: KPP Siemiatycze



1 komentarze
trzeba wprowadzic prawo ze spozywac alkohol mozna tylko w krawacie, czlowiek w krawacie jest mniej awanturujacy sie